Dla wielu zwierząt sylwester był najbardziej nerwową nocą w roku. Huk fajerwerków, błyski, zapach prochu, napięcie domowników. Do tego często zmiana rutyny albo wyjazdy opiekunów. Nic dziwnego, że właśnie pod koniec grudnia temat stresu zwierząt wraca z pełną siłą.
I coraz wyraźniej widać, że opiekunowie szukają rozwiązań, które realnie pomogą pupilom się wyciszyć. W grę wchodzą suplementy i preparaty uspokajające, feromony i spraye (konieczna jest konsultacja ze specjalistą przed podaniem tego typu preparatów), sensoryczne legowiska typu „donut”, koce, maty węchowe czy zabawki angażujące uwagę. Coraz częściej też tworzy się cały rytuał: bezpieczne miejsce, zapach, zajęcie, obecność.

W tym wszystkim coraz mocniej widać też polski ekosystem marek, które budują ofertę właśnie wokół relaksu i redukcji stresu. Vet Planet z preparatami Calm & Relax, PokusaForHealth i Holista z naturalnym wsparciem układu nerwowego, OverZoo czy Game Dog z feromonami i sprayami uspokajającymi.
Z perspektywy Zwierzęcego Marketingu Sylwester jest idealnym przykładem, jak sezonowy stres zwierząt napędza rozwój całych kategorii produktowych i usługowych. Od suplementów wyciszających, przez sensoryczne akcesoria, po profesjonalną opiekę zastępczą. Grudzień to moment, w którym marki Pet Care naprawdę walczą o uwagę i zaufanie opiekuna.
Słowa potwierdzają liczby, według analiz globalny rynek pet calming products (obejmujący suplementy, feromony i inne rozwiązania wspierające relaks zwierząt) w 2024 roku miał wartość ok. 12,35 mld USD, a ma wzrosnąć do ok. 19,40 mld USD do 2032 r., przy średnim tempie wzrostu ok. 5,8 proc. rocznie. To pokazuje, że dobrostan psychiczny pupili staje się pełnoprawną kategorią w biznesie Pet Care – a Sylwester tylko najmocniej ją uwidacznia.