Rynek zoologiczny zmienia się na naszych oczach, znacznie szybciej niż wielu zakładało. Zaledwie chwilę temu wydawało się, że o sukcesie decyduje przede wszystkim szerokość asortymentu. Okazuje się, że ważniejsze jest to, dla kogo tworzona jest oferta. Każde z pokoleń – generacja X, millenialsi, zetki czy baby boomers – ma trochę inne podejście. Ważne, że zarówno najstarszych, jak i najmłodszych łączy troska o dobro swoich podopiecznych.
Według źródeł branżowych Gen X w USA zwiększył wydatki na usługi pet care o 67,6 proc. w latach 2017–2021, a w 2024 r. ponownie znalazł się na czele wydatków na pet food, supplies, services i vet care, z całkowitymi wydatkami 39,88 mld USD (+12,8 proc. r/r). Gen Z odpowiada w 2024 r. za 18,8 mln gospodarstw ze zwierzętami, co oznacza wzrost o 43,5 proc. r/r. Millenialsi pozostają jedną z kluczowych grup napędzających premiumizację i wzrost rynku, z wydatkami 34,87 mld USD (+8,4 proc. r/r). Baby boomers, mimo spadku o 14,5 proc. r/r (do 33,55 mld USD), nadal mają największą liczbę gospodarstw (41,5 mln) i prowadzą w wydatkach na pet food (13,24 mld USD), stanowiąc fundament rynku.

Millenialsi wprowadzili powiew świeżości
Millenialsi wprowadzili na rynek powiew świeżości. Jako pierwsi w dużej reprezentacji zaczęli traktować zwierzęta jak pełnoprawnych członków rodziny. Jednocześnie zaczęli uważnie patrzeć na składy, pochodzenie produktów, etykę związaną z ich powstawaniem oraz samą markę. Wydaje się, że dzięki gen Y mocno urósł segment premium – od karm i suplementów, przez produkty funkcjonalne, po zdrowie i bezpieczeństwo zwierząt.
Gen Z – cyfrowy rozwój i spontaniczność
Gen Z wniosło do branży cyfrowy rozwój i spontaniczność. Kupują szybciej, online, mocniej reagują na treści wizualne, śledzą influencerów i social proof. Są świadomymi konsumentami – chcą jakości, ale szybko i wygodnie. Dla marek oznacza to konieczność pokazywania się tam, gdzie skupia się ich uwaga: social media, aplikacje, platformy zakupowe.
Pokolenie X – stabilność i rozsądek
Gdzie w tym znajdują się dojrzali przedstawiciele generacji X? To pokolenie wyróżnia się już ugruntowaną pozycją zawodową i stabilnością finansową. Zakupy robią spokojnie, rozsądnie. Napatrzyli się na swoje dzieci (millenialsów, a przede wszystkim zetki) i też wchodzą w social media i online – ale mają większy dystans. Gen X świetnie odpowiada na segment akcesoriów premium i usług zdrowotnych. Nie generują głównych trendów, ale pozwalają na stabilny rozwój rynku.
Baby boomers – fundament rynku
Obok tych grup warto uwzględnić także baby boomers. To pokolenie, które nie napędza już najmocniejszych trendów wzrostowych, ale ma realny wpływ na wielkość segmentu pet. Boomersi szczególnie mocno skupiają się na podstawowym żywieniu, usługach i produktach codziennego użytku. Do nich marki nie dotrą wyszukanymi kampaniami na TikToku. Lepiej pójść w kierunku prostszego, bardziej tradycyjnego przekazu – do którego mają zaufanie.
Co z tego powinna wyciągnąć branża pet?
Co z tego powinni wyciągnąć przedstawiciele branży pet? Nie ma jednego klienta, są różne style kupowania i komunikacji. W Zwierzęcym Marketingu to wiemy, wiemy również, jak dotrzeć do przedstawicieli każdego z tych pokoleń.